Tutaj powinien być opis

Piernikowa przygoda, czyli jak 7c zamieniła się w elfy Mikołaja.

W środowy poranek klasa 7c ruszyła na wyprawę, którą dało się wyczuć nosem szybciej niż dzwonek na przerwę. W powietrzu unosiły się zapachy cynamonu, imbiru i goździków czyli jednym słowem: Święta nadciągały wielkimi krokami.

Naszym celem były warsztaty piernikowe w Butter Love. Najpierw poznaliśmy sekrety idealnego ciasta, potem obowiązkowe mycie rąk. bo pierniki lubią czystość, a następnie… magia. Z kawałków ciasta zaczęły powstawać prawdziwe piernikowe dzieła sztuki.

cdfd9741.jpg [1200x1600]

Integracja szła nam pełną  parą. Było mnóstwo rozmów, śmiechu i radości. Największe emocje wywoływał jednak brokat, zwłaszcza wtedy, gdy dokładnie ten sam kolor był potrzebny dwóm osobom naraz. To była prawdziwa lekcja cierpliwości, negocjacji i współpracy na poziomie mistrzowskim.

jiae6798.jpg [1200x1600]

Martynka zadbała o pierniki dla całej społeczności szkolnej, Emilka z odwagą godną prawdziwego artysty je ozdabiała, a Bartek postanowił przygotować specjalne pierniczki dla Dyrekcji. W ruch poszły najpiękniejsze dekoracje, a autorzy postanowili, że historie swoich pierników opowiedzą osobiście przy ich wręczaniu. Emocji było co niemiara, a fragmenty opowieści zostawiamy w kuluarach.

Czas umilały nam ciekawostki, dzięki którym nawet nie zauważyliśmy, kiedy minęły kolejne minuty. Po tej słodkiej przygodzie czekała na nas nagroda - pyszne naleśniki dla zmęczonych, lecz szczęśliwych cukierników.

helk4199.jpg [1200x1600]

Następnie ruszyliśmy w miasto, by poczuć świąteczny klimat na całego: spacer pod ratuszem, zdjęcie przy choince i chwila oddechu w parku, a to wszystko jak w bożonarodzeniowym filmie.

Zwieńczeniem dnia był wspólny obiad w Łączniku Kulinarnym  jako idealny moment na odpoczynek, żarty i bycie razem bez szkolnych ławek i zeszytów.

pwsv1957.jpg [1200x1600]

Na finał tej słodkiej opowieści stanęliśmy na audiencji najwyższej rangi. Przed obliczem Pani Dyrektor, prawdziwej Królowej Stylu i Dobrego Serca  i złożyliśmy dar wyjątkowy: piernik koronowany, dopracowany w każdym detalu, pełen symboliki, serca i historii godnej  kronik królewskich.
Był to upominek o randze taki, który nie tylko zachwyca, lecz potwierdza majestat swojej adresatki. Pani Dyrektor przyjęła go z naturalną gracją władczyni, dla której elegancja, życzliwość i słodki wdzięk są codziennym atrybutem panowania.

hujz7975.jpg [1200x1600]


Pan Dyrektor natomiast otrzymał piernikową choinkę, szykowną i hojnie zdobioną, stanowiącą piękne, świąteczne dopełnienie tej królewskiej sceny. Krótko mówiąc: było królewsko, było słodko, było z rozmachem i dokładnie tak, jak przystało na dwór, gdzie nawet pierniki mają rangę dzieł sztuki. 

A potem… ruszyliśmy na piernikowe tournée, z talerzem pełnym pierników, częstując wszystkich napotkanych na szkolnych korytarzach.
Nasze dłonie jeszcze długo pachniały świętami, a uśmiechy nie schodziły z twarzy.

To był dzień pełen magii, śmiechu i piernikowego szczęścia. Radość mieszała się z zapachem piernika, a dobra energia nie miała końca.

 

Tekst: Iwona Lindner

Zdjęcia: Iwona Lindner, Mateusz Jędrusiak